Nadbiebrzańskie szlaki – co mają do zaoferowania?

dnia

Województwo podlaskie – Zielone Płuca Polski – miejsce, gdzie czas jakby się zatrzymał. Ludzie żyją tu wolniej, kultywują dawne tradycje i obyczaje. Świeże powietrze, nieskażona przyroda, zdrowa żywność i mili, sympatyczni ludzie, którzy zawsze podadzą pomocną dłoń turyście.

Biebrza to unikalne miejsce w Europie i na świecie. Biebrzański Park Narodowy – największy park narodowy w Polsce i jeden z większych w Europie. Prawie 60 000 hektarów nieujarzmionych torfowisk robi wrażenie, około 1000 gatunków roślin naczyniowych, 290 gatunków ptaków, kilkaset gatunków motyli, 12 gatunków płazów i 5 gatunków gadów oraz mnogie rzesze ssaków (wiele z nich pod ochroną). Bielik, batalion, łoś, wilk, ryś, wodniczka, 20 gatunków storczyków – naprawdę jest co oglądać i podziwiać.

Wiosna – przyroda budzi się po zimowym odpoczynku zapraszając na gigantyczne rozlewiska. Zobaczymy tutaj tysiące ptaków na przelotach, łany kaczeńców, tokujące bataliony, itp.

Lato – to też praktycznie co tydzień coś nowego – trzeba tylko znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze, np. na łące podczas biebrzańskiego sianowania lub wśród  ok. 1500 gatunków lilii. Widok i zapach zapiera dech w piersiach.

Jesień nad Biebrzą – to klucze odlatujących gęsi i żurawi, przebarwione na rudo łąki i turzycowiska przypominające, że przyroda szykuje się do odpoczynku. Jedynie dalekie porykiwanie jeleni na rykowisku, bądź też postękiwanie łosi na bukowisku przypomina nam, że i jesienią budzi się życie.

W końcu zima – przychodzi wcześnie i często z zaskoczenia. Kiedy lód osnuje taflę biebrzańskiej wody, a na horyzoncie widać ośnieżone drzewa, wśród nich turysta dostrzeże tropy dzikich zwierząt. Wraz z nadejściem roztopów Biebrza zamienia się w wielkie jezioro, a pierwsze żurawie wracają do swoich gniazd. I znowu idzie wiosna!

W czasie wędrówek  po legendarnym Czerwonym Bagnie mogę pokazać podróżnikom ciekawe przyrodniczo torfowiska wysokie i niskie, charakterystyczną dla nich roślinność, wydmy wśród torfowisk (to coś, w co trudno uwierzyć). Przejdziemy się też przez różne typy lasu naturalnego: ols, las grądowy, bór bagienny, a przy okazji możemy zaliczyć kąpiel borowinową – dla zdrowia, przygody i zabawy.

Odwiedzimy „bartny borek” , hodowlę konika polskiego, Ośrodek  Rehabilitacji Zwierząt. Podróżników mogę też zapoznać z historią tych terenów: przejdziemy Szlakiem Polskiego Sybiru, poszukamy fundamentów nieistniejącej już wsi Grzędy, obejrzymy śluzy na Kanale Augustowskim (gigantyczne i pionierskie przedsięwzięcie polskich inżynierów wojskowych w XIX wieku), pokażę zagrodę typową dla XIX wieku, wieś zamieszkałą przez staroobrzędowców.

Ze mną na Biebrzy nie zginiecie: zwiedzicie ciekawe miejsca, spróbujecie regionalnych smakołyków, popływacie kajakiem i znajdziecie dach nad głową. Dowiecie się co kryją nazwy tajemniczych uroczysk, np. Pojedynek, Piekielne Wrota, Kapli Dołek, Nowy Świat czy Czerwone Bagno.

Chcesz zostać „biebrzniętym”?

Wybierz się ze mną na wycieczkę po BPN.  Czas, miejsce i sposób zwiedzania do uzgodnienia. Możemy iść pieszo, jechać rowerem, samochodem, autokarem lub płynąć kajakiem meandrami Biebrzy, Rospudy, Kanałem Augustowskim, a na tratwie poczuć się jak Tomek Soyer.

Decyzja zawsze należy do moich gości i oczywiście ich fantazji i nie tylko.

Moja dewiza? Nasz klient (chociaż wolę gość) – nasz pan.

Reklamy